PUNKT WIDZENIA ALINY.
Dotarliśmy do szpitala, a Jordan zaparkował samochód na wolnym miejscu. Zanim jednak zdążył wysiąść, odezwałam się.
– Zatrzymasz to, co się dzisiaj wydarzyło, między nami, prawda, Jordanie? – zapytałam, mając na myśli moje nieoczekiwane spotkanie z Cobim.
– Nie ma pani powodów do obaw, proszę pani. Pan Jay wyglądał na kogoś, kto zrobiłby mi krzywdę, gdyby kiedykolwiek stało






