PERSPEKTYWA AUTORA
– P… Pan Bl… Blackwood… – wyjąkała, a szklanka w jej dłoni wyślizgnęła się i roztrzaskała u jej stóp.
Wzrok Luciana na krótko spoczął na rozbitym szkle na podłodze, po czym wrócił do jąkającej się kobiety przed nim.
– Szefie – powiedział zaskoczony Jordan, podchodząc szybko.
– Gdzie jest Alina? – zapytał Lucian Jordana niebezpiecznie spokojnym tonem, który mocno kontrastował z b






