Z PUNKTU WIDZENIA LUCIANA.
Odgarnąłem pasmo włosów ze spoconej twarzy Aliny, patrząc, jak spokojnie wygląda z policzkiem przyciśniętym do pościeli i zamkniętymi oczami.
Pomyślałem o tym, co wydarzyło się kilka minut temu – to było coś zupełnie innego niż wszystko, czego kiedykolwiek doświadczyłem czy czułem. Było idealne.
Ona była idealna.
Wstałem i poszedłem do łazienki, żeby się odświeżyć. Wróci






