PUNKT WIDZENIA ALINY.
– W każdym razie, co do tego całego Jacobiego—
Zaczęła, ale przerwała nam ostatnia osoba, z którą pragnęłam się dziś zobaczyć.
– Cześć, Lino.
Irytujący głos Adriana rozległ się za moimi plecami.
Poważnie, dlaczego on musiał być wszędzie?
– Jakim cudem ty jesteś wszędzie?
Talia wyjęła mi te słowa prosto z myśli, marszcząc brwi, gdy spojrzała ponad moim ramieniem.
– Kogo my tu






