Moana
Później tego samego ranka, po śniadaniu zjedzonym w ogrodzie na świeżym powietrzu w towarzystwie Elli i Edricka, Ella przypomniała ojcu o swojej chęci pójścia na pieszą wycieczkę. Edrick oczywiście się zgodził, zważywszy na piękną pogodę.
– Idź założyć buty – polecił. – I spodnie. Nie chcę, żebyś się przewróciła w sukience.
– Okej! – zawołała Ella, biegnąc biegiem do swojego pokoju, aby się






