Ella
Następnego dnia poszłam do pracy z przekonaniem wyrytym w sercu. Nie pozwolę, by to starcie z mafią mnie powstrzymało. Jeśli już, to tylko doleje oliwy do ognia.
Ale w chwili, gdy drzwi mojego biura się otworzyły, wiedziałam, że coś jest nie tak. Twarz pana Hendersona przybrała niepokojący odcień czerwieni, a z jego oczu sypały się gromy. Wydawało się, że ściany mają uszy, a wieści o mojej wc






