Ella
Restauracja majaczyła w oddali; był to wysoki gmach, bardzo podobny do pierwszego miejsca, w którym Logan i ja po raz pierwszy oficjalnie się „poznaliśmy” – po naszym początkowym spotkaniu w zaułku, jeszcze wtedy, gdy uważał mnie za „wieśniaczkę”.
Wysokość budynku odzwierciedlała jego reputację. Wyróżniał się wyraźnie na tle miejskiej panoramy, ze swoimi surowymi, szarymi płaskorzeźbami i fas






