Logan
Otaczała nas symfonia sali balowej: łagodny szmer głosów, cichy brzęk kieliszków i hipnotyzujące dźwięki orkiestry tkającej zaklęcie wokół tańczących par.
Ale pośród tych wszystkich dźwięków istniała cisza, naładowana napięciem pustka między mną a Ellą.
Każdy nasz krok, każdy obrót i każdy poślizg były bezsłowną rozmową.
Mój wilk, zawsze czujny tuż pod powierzchnią, pragnął spleść się z jej






