Ella
Przejście z chłodnej, surowej atmosfery piwnicy do tętniącej życiem imprezy było wręcz wstrząsające. Kiedy Logan i ja ponownie weszliśmy do sali balowej, natychmiast uderzył mnie wir kolorów, miękkie dźwięki muzyki i kalejdoskop głosów, łączących się w symfonię śmiechu i radosnych rozmów.
Z tłumu wyłoniła się znajoma twarz. Leonard Barrett, ojciec Logana, z zaczesanymi do tyłu, stalowoszarymi






