Ella
Nosze z rannym mężczyzną torowały sobie drogę przez tłum. Wydawało się, że czas w sali zwolnił, a każda mijająca sekunda ciągnęła się w nieskończoność. Ostry kontrast zakrwawionej twarzy mężczyzny na tle nieskazitelnej, wręcz ociekającej luksusem sali balowej był widokiem, który miał pozostać w mojej pamięci na długo.
Logan, jak zawsze będący uosobieniem spokoju, nonszalancko podniósł z pobli






