Moana
– Jestem pewna, że wkrótce złoży wam wizytę – powiedziała, szybko odpędzając mrugnięciami łzy, które napłynęły mi do oczu, gdy Clara tak niewinnie zapytała o przyjazd Edricka do sierocińca.
Ani Clara, ani Ella nie zdawały się zauważać mojego emocjonalnego nastroju, a Clara wybuchnęła radosnym okrzykiem. Patrzyłam z uśmiechem, jak odbiegają, by kontynuować zabawę. Sophia zachichotała za moimi






