Ella
Jakoś udało mi się zasnąć po koszmarnym telefonie od Mariny. Miałam jednak wrażenie, że minęły zaledwie minuty, kiedy nagle wyrwał mnie ze snu głuchy łomot dobiegający od strony drzwi wejściowych.
Natychmiast wyskoczyłam z łóżka, w pełni rozbudzona, i rozejrzałam się gorączkowo. Moja wilczyca wskazała mi źródło dźwięku, więc chwyciłam ciężki kij baseballowy, który trzymałam pod łóżkiem, i na






