Ella
Siedzieliśmy z Loganem na dachu jego samochodu, patrząc na rozciągający się w dole krajobraz miasta. Oparłam głowę na jego ramieniu, podczas gdy przez otwarte szyby dobiegały ciche dźwięki muzyki z radia, i wydałam z siebie zadowolone westchnienie.
– Więc – zaczął Logan, owijając na palcu bezpańską nitkę z rozdarcia na kolanie moich dżinsów – ty i ja niszczymy mafię razem, tak?
Zaśmiałam się






