Ella
"Siadajcie. Obie."
Sarah i ja wymieniłyśmy czujne spojrzenia. Jej twarz była prawdopodobnie tak samo blada jak moja, a w żołądku czułam skurcz.
"Ale panie Henderson, Sarah nigdy..."
"Po prostu siadajcie", nalegał pan Henderson, z nutą irytacji w głosie. "Już!"
Bez chwili wahania, Sarah i ja w tym samym momencie opadłyśmy na dwa krzesła naprzeciwko biurka pana Hendersona. Te krzesła od zawsze






