**Aiden**
Noah wpadł do mojego gabinetu bez pukania, uderzając drzwiami z taką siłą, że aż zadzwonił oprawiony w ramę dyplom na ścianie. Byłem w połowie spotkania z trenerem Danielsem i jednym z asystentów od pierwszoroczniaków, omawiając harmonogram treningów na przyszły tydzień. Przeciął pokój jak front burzowy, a jego oczy były wpatrzone we mnie.
– Muszę z tobą porozmawiać. W tej chwili.
Wypros






