**Noah**
– Nigdy nie chciałem cię zranić, Lexie. – I tym razem mówiłem szczerze. Była jedną z pierwszych obcych osób, które okazały mi w Teksasie życzliwość, i lubiłem ją, naprawdę ją lubiłem. – Zależy mi na tobie.
– Mnie na tobie też bardzo zależy… i potrafię czekać. – Jej oczy wpatrywały się we mnie z czułością, na którą nie zasługiwałem. Potem spuściła wzrok, bawiąc się paskiem od torebki. – Wi






