**Noah**
Spędziłem dwa dni, próbując dopaść go na osobności. Pomiędzy spotkaniami z prasą, wywiadami i odprawami drużyny, Aiden uczynił to praktycznie niemożliwym.
Teraz stałem pod drzwiami jego pokoju hotelowego, a tętno waliło mi tak, jakbym miał stanąć przed plutonem egzekucyjnym. Zapukałem raz. Czekałem. Nic. Może tylko wydawało mi się, że słyszę dźwięk naciskanej klamki.
Mógł spać. Albo być p






