**Noah**
Zanim dotarłem z powrotem do domu, nastała już głęboka noc z soboty na niedzielę, ta pora, w której wszystko wydawało się nienaturalnie rozciągnięte i nierealne. Moje nerwy były w strzępach, energia w ciele niemal przestała istnieć, ale w ułamku sekundy, gdy wszedłem do pokoju Lexie i zobaczyłem, jak siedzi wyprostowana — blada, zmęczona i równie rozdarta jak ja — coś we mnie puściło.
Wil






