**Aiden**
Tydzień minął w mgnieniu oka, nie dlatego, że czas był dla nas łaskawy, ale dlatego, że wszyscy byliśmy zbyt znieczuleni, by to poczuć. Wizyty w szpitalu, szeptane rozmowy, niepewność wisząca nad nami jak burzowa chmura, przed którą nigdy nie zdołaliśmy uciec.
Noah i Lexie przychodzili odwiedzać Micaha niemal codziennie — ale nigdy sami. Zawsze kręcił się wokół nich jakiś przyzwoitka z o






