**Aiden**
Przez te cztery dni hotelowy balkon stał się moim ulubionym miejscem na ziemi.
Ciepłe wieczorne powietrze. Miarowy szum morza w dole. Noah obok mnie, nasze nogi splątane, kieliszek wina zapomniany u mojego boku, bo byłem zbyt zajęty obserwowaniem, jak oddycha.
— Czy myślisz czasem — zapytałem cicho — o przyszłości?
— Cały czas — odparł.
— Co widzisz?
Wziął powolny wdech, jakby wtłaczał d






