**Aiden**
Miałem gdzieś imprezy bractw.
Nigdy mnie to nie obchodziło. I nigdy nie będzie.
Ale gdzieś pomiędzy obserwowaniem, jak Noah mało nie zabija się dzisiaj na treningu, a przypomnieniem sobie, jak błagał o wyjście, wpadłem na pewien pomysł. Skoro tak bardzo tego chciał, proszę bardzo. Pozwolę mu na to.
A przy okazji zaserwuję mu jego własne lekarstwo. W tę grę może grać dwoje.
Noah Blake był






