**Noah**
Pierwszy tydzień college'u – zaliczony. Poniekąd. Mój nowy plan zajęć był istnym bałaganem, zajęcia upchnięte jedno na drugim, jakby ktoś próbował mnie ukarać, ale hej, przetrwałem. Ledwo. Aiden upewnił się o to, przydzielając mi korepetytora. *Korepetytora.* Jakbym miał dwanaście lat. Okej, może i go potrzebowałem, ale jednak.
Pomiędzy zajęciami, siłownią i treningami rzadko widywałem go






