PUNKT WIDZENIA DECLANA
Małe miasteczko na obrzeżach metropolii stanowiło ostry kontrast z bogactwem i ekstrawagancją, do których przywykł. Tutaj domy były skromne, a ulice obsadzone drzewami, które delikatnie szeleściły na wietrze. Było to miejsce, w którym czas zdawał się płynąć odrobinę wolniej, a troski tego świata odchodziły w zapomnienie.
Declan zaparkował swój samochód przed osobliwym, parte






