Mój laptop obudził się do życia z cichym szumem, a ja wpisałam nazwisko Asha Vance'a w pasek wyszukiwania. Wyniki zalały ekran — niezliczone strony o sukcesach syna marnotrawnego Kendricka Vance'a.
Ash zarządzał siecią firm technologicznych, które obejmowały cały kraj, co wydawało się niezgodne z obrazem mężczyzny, którego poznałam lata temu. Im bardziej zagłębiałam się w jego biznesy, tym jaśniej






