Z PUNKTU WIDZENIA DECLANA
Declan siedział w swoim samochodzie, nerwowo bębniąc palcami po kierownicy. Przed nimi stała urocza mała cukiernia, Sweet Confections, której witryny były wypełnione dekadenckimi ciastami wszystkich kształtów i rozmiarów.
Vivienne wciąż była w podłym nastroju po ich kłótni w szpitalu. Jej zachowanie wobec jego matki było czymś, czego nigdy nie mógłby tolerować. Mimo to mu






