Z PUNKTU WIDZENIA DECLANA
Declan cieszył się rzadką chwilą spokoju w swoim mieszkaniu, przysiadłszy na krawędzi skórzanej kanapy, podczas gdy Diesel gonił dookoła zabawkę. Wieczorne słońce rzucało ciepły blask przez otwarte okno, a kojący szum miasta na zewnątrz stanowił przyjemne tło dla jego myśli.
Kiedy Diesel przyniósł mu z powrotem pluszową zabawkę, Declan nie mógł się powstrzymać i przemówił






