Siedząc naprzeciwko Simone w słabo oświetlonym, narożnym boksie przytulnej restauracji w centrum miasta, nie mogłam opędzić się od wzbierającej we mnie burzy emocji. Zadzwoniła do mnie wcześniej tego dnia z pytaniem, czy mogłabym spotkać się z nią i Declanem, by przedyskutować kilka spraw przy kolacji. Zgodziłam się, chociaż na samą myśl o spotkaniu z Declanem twarzą w twarz żołądek ściskał mi się






