Gdy wszyscy zostali odprawieni po przesłuchaniu, Joanne i ja skierowałyśmy się do wyjścia z sali rozpraw. Chwyciła mnie za ramię i szepnęła: – Wiem, że nie tego się spodziewałyśmy, Sienna, ale pamiętaj, że większość z tych rzeczy jest poza naszą kontrolą. Prawda wyjdzie na jaw.
Pokiwałam głową, a w moich myślach ciążyła waga decyzji, która zapadła na tej sali. Moje życie miało się zmienić w sposób






