Po powrocie do mieszkania ledwie zdążyłam odłożyć rzeczy, gdy zaczął dzwonić mój telefon. Jęknęłam, nie mając cierpliwości na żadne interakcje z ludźmi. Nie pomagał też fakt, że lot do domu całkowicie mnie wyczerpał.
Z westchnieniem wyciągnęłam go z torby. Ledwie zarejestrowałam imię na ekranie, po czym bezmyślnie odebrałam połączenie.
„Halo?” – powiedziałam, rzucając klucze na blat. Szybko podesz






