POV SIENNA
Wieczór wpadł w kojący rytm, a odległy szum miasta cichł, gdy przygotowywałam się do snu, mając nadzieję ukraść kilka cennych godzin odpoczynku przed kolejnym wymagającym dniem w kancelarii.
Gdy już miałam wyłączyć laptopa, na ekranie zamigało powiadomienie o mailu. Był od Diny, a ja nie mogłam oprzeć się dojmującemu uczuciu pustki w żołądku. Temat wiadomości był zwięzły i bezpośredni:






