Po wyjściu z biura ledwie mogłam się powstrzymać na widok czekającej na zewnątrz Simone. Jej promienny uśmiech był jak promień słońca.
"Simone!" wykrzyknęłam, spiesząc się, by ją przywitać. "Kopę lat!"
Objęła mnie ciepłym uściskiem i poklepała po plecach. "Sienna, dobrze wyglądasz pomimo tego wszystkiego, co się działo", powiedziała łagodnie Simone.
"To był istny rollercoaster", przyznałam ze słab






