Stukanie obcasów Simone o wypolerowaną biurową podłogę unosiło się w powietrzu na długo po tym, jak odeszła. Jej pożegnalne słowa odbijały się echem w moim umyśle niczym tajemnicza melodia. "Muszę teraz podjąć decyzję."
Jaką decyzję? Najbardziej niepokojące było to, że jej decyzja, najprawdopodobniej dotycząca Vivienne, będzie opierać się na moim wyznaniu. Co ja właśnie zrobiłam?
Zanim zdążyłam za






