Wciąż siedziałyśmy z Pippą w salonie, delektując się kanapkami, które naprędce przygotowałam, i tocząc beztroską rozmowę. Miała do opowiedzenia mnóstwo historii, a ja z zapałem chłonęłam każdą z nich.
– Więc nie uwierzysz, co się stało podczas jednego z moich wywiadów – wykrzyknęła Pippa między kęsami, a w jej oczach pojawił się szelmowski błysk.
Zaśmiałam się cicho, pociągając łyk napoju. – Zamie






