Niespodziewana obecność Prestona w moim biurze sprawiła, że zalała mnie fala niepokoju, niszcząc wszelkie nadzieje na spokój, którego tak pragnęłam. – Preston, co ty tu robisz? – zapytałam, a w moim głosie pobrzmiewała irytacja.
Nie odpowiedział od razu. Zamiast tego sięgnął po telefon i stuknął w ekran, kierując obiektyw aparatu w moją stronę. W mojej głowie zabiły dzwonki alarmowe, gdy zorientow






