PERSPEKTYWA DECLANA
Declan zamrugał, zdumiony i nieco wytrącony z równowagi na widok wpatrującego się w niego pana Caldwella.
– Panie Caldwell, co pan tu robi? – zapytał Declan, a w jego głosie mieszało się zaskoczenie z podejrzliwością.
Starszy mężczyzna wydawał się powściągliwy, a jego zazwyczaj pewną siebie postawę zastąpiło poczucie naglącej potrzeby. – Declan, szukałem cię – odparł tonem wywa






