Funkcjonariusze mierzyli mnie wzrokiem z nutą niesmaku. Widziałam to w sposobie, w jaki taksowali mnie od stóp do głów, jakbym była bezmyślną kobietą sypiającą z wrogiem publicznym.
Niemal odetchnęłam z ulgą, gdy dłoń Declana spoczęła na moim ramieniu jako wyraz cichego uspokojenia.
"O co teraz chodzi?" W głosie Declana pobrzmiewała nuta frustracji, gdy podszedł bliżej.
Pierwszy z policjantów, Rio






