Drzwi do mojego mieszkania ze skrzypieniem się uchyliły, ukazując słabo oświetlony pokój z czekającą już wewnątrz Chloe. Ciężar jej spojrzenia wbił się we mnie, gdy przekroczyłam próg, i od razu wiedziałam, że konfrontacja jest nieunikniona.
— Sienna — głos Chloe przeciął ciszę, ostry i oskarżycielski. — Gdzie byłaś?
Przełknęłam ciężko ślinę, a obraz pistoletu w dłoniach Declana wciąż był żywy w m






