— Dec, co jest, do cholery? Nie możesz tego mieć! — wykrzyknęłam, a w moim głosie pobrzmiewała panika, gdy patrzyłam na pistolet. — To naruszy warunki twojego zwolnienia za kaucją, jeśli cię z tym złapią.
Wyraz twarzy Declana stężał. — Ash właśnie mi to rzucił. Twierdził, że to jego własność, powiedział, że to pistolet tego samego typu, co ten, który zostawiłem na polanie, gdzie zastrzeliłem Brock






