Mara otworzyła drzwi do swojego apartamentu, ukazując przestronny, skąpany w ciepłym świetle salon. Moje oczy rozszerzyły się na widok tego wszystkiego – okna od podłogi do sufitu oferowały zapierający dech w piersiach widok na panoramę miasta, a eleganckie meble na każdym kroku emanowały luksusem.
– Witam w moich skromnych progach – rzekła Mara z uśmieszkiem, wskazując na pełne przepychu otoczeni






