Obudził mnie kuszący zapach czegoś pysznego unoszący się w powietrzu. Przecierając zaspane oczy, zobaczyłam Declana siedzącego obok mnie na łóżku; na kolanach trzymał tacę ze śniadaniem.
– Dzień dobry, piękna – przywitał się, pochylając się, by delikatnie pocałować mnie w usta. – Pomyślałem, że zafunduję ci śniadanie do łóżka.
Nie mogłam powstrzymać uśmiechu na jego troskliwość, czując ciepłe trze






