Właśnie skończyłam kolejny wyczerpujący dzień w biurze. Znajomy ciężar zmęczenia osiadł mocno na moich ramionach, gdy wlokłam się w stronę parkingu. Kakofonia trąbiących samochodów i śpieszących się przechodniów wypełniała powietrze, mieszając się z ciągłym szumem moich myśli. Kiedy sięgałam po kluczyki do samochodu, telefon zaczął natarczywie wibrować w mojej kieszeni, wyrywając mnie z letargu.
Z






