Kiedy wyłączałam komputer i zbierałam swoje rzeczy, poczułam narastającą niecierpliwość. Dzień w biurze był wyjątkowo luźny, pozostawiając mi nadmiar wolnego czasu. Wizja ucieczki z okowów prozaicznej rutyny napełniła mnie przyprawiającym o zawrót głowy oczekiwaniem, niczym dziecko u progu przygody.
Sprężystym krokiem ruszyłam w stronę drzwi mojego niewielkiego biura. Ale gdy tylko sięgnęłam do kl






