Najpierw patrzy na mnie, a potem na Elarę. Jej spojrzenie jest smutne, a jej płomienie pozostają przygaszone, tak jak wcześniej – a nie w swoim zwykłym, jaskrawoczerwonym kolorze.
– Dowiedziałaś się czegoś? – pytam.
Kręci powoli głową.
– Musi być ktoś, kto wie, jak ją przywrócić.
– Nie słyszano o nikim, kto miałby dar podobny do twojego. – Zeskakuje z płomienia i podskakuje, aż znajduje się w pobl






