Po raz kolejny moje próby wyrzucenia go z pokoju zostają udaremnione przez jego siłę.
– Jakie to niegrzeczne. – Jego rozbawiony ton sprawia, że krew się we mnie gotuje. – Nawet nie zaprosiłaś mnie do środka, żeby porozmawiać.
– Damy nie zapraszają mężczyzn do swoich komnat.
Unoszę podbródek, podczas gdy on zdaje się rozważać moje słowa.
– Nie jesteś żadną damą. – Cofa się. – Zresztą, i tak nie jes






