Zerka na biurko, gdzie leżą znalezione przeze mnie skrawki papieru obok elegancko wykonanego pióra. Kiwa głową z uśmiechem i wkrótce wraca z małym kałamarzem, równie wykwintnym jak wszystko inne w tym zamku. Biorę się do pisania listów do rodziny, mając nadzieję, że Cassian pozwoli mi je wysłać. Opowiadam w nich o tym, jak wszystko tu wygląda, o moich długich spacerach po ogrodzie, jego pięknie, o






