To była Caitlin!
Jak to mogła być ona?
Czyżby ukradła jego zarezerwowaną salę?
Wyraz twarzy Scotta przeszedł od gniewu do dezorientacji, a następnie powoli wykrzywił się w niedowierzaniu. Sam widok tej kobiety przypomniał mu o tym, jak go wcześniej upokorzyła – nie mógł zapomnieć tego bolesnego wspomnienia. Wciąż nie miał okazji, by wyrównać te rachunki.
Gdy Scott stał jak wryty, Joanna, Jasmine i






