Grupa zebrała się wokół, by przyjrzeć się dowodowi przedstawionemu przez Caitlin. Rzeczywiście, podeszwa buta Petera lśniła słabo tym samym proszkiem, którego Caitlin użyła do oznaczenia terenu.
– Pasuje idealnie!
To nie pozostawiało żadnych wątpliwości – to Peter zabrał węża.
W obliczu niezaprzeczalnych dowodów i obecności policji Peter się załamał. Padł na kolana, drżąc, gdy składał zeznania.
–






