Caitlin dotarła na komisariat, gdzie Blake już na nią czekał przed wejściem. Był ubrany w czarny, swobodny strój, a jego twarz wyrażała głęboki smutek, jakby tylko czekał na jej przybycie.
„Blake.”
„Caitlin.”
Wymienili ze sobą zaledwie kilka słów, ale zanim zdążyli porozmawiać dłużej, kolejne samochody zajechały przed posterunek.
Blake zerknął w tamtą stronę i ostrzegł: „Wygląda na to, że Pan Vand






