languageJęzyk

8: Ujawnienie jej tożsamości

Autor: Aeliana Moreau 4 kwi 2026

Wyczuwając kłopoty, Lucy pobiegła z powrotem do środka, by znaleźć Sebastiana.

Sebastian leżał w swoim pokoju, już świadomy zamieszania na zewnątrz. Choć je słyszał, jego unieruchomione ciało pozostawiało go bezradnym. Gdy jego frustracja rosła, Lucy wpadła do pokoju.

„Panie Vanderbilt, jest źle! Ludzie Willi próbują zaatakować Caitlin. Co mamy robić?”

Słysząc pospieszne wyjaśnienia Lucy, Sebastian uświadomił sobie, że Caitlin rozgniewała Willę w staraniach o obronę Howarda.

Przypominając sobie policzek i ostre słowa, które Caitlin rzuciła w jego stronę wcześniej, Sebastian początkowo nie chciał mieć nic wspólnego z tą sytuacją. Jednak ostatecznie polecił Lucy poinformować Beatrice i poprosić ją o zajęcie się sprawą.

Gdy Lucy poszła zadzwonić, Sebastian spróbował się poruszyć, ale jego nogi nie reagowały. Jego ślepota tylko potęgowała bezradność.

Ogarnęła go wściekłość. Uderzył bezużyteczną pięścią w materac.

„Nie potrafię ochronić nawet własnego syna! Jestem kompletnym nieudacznikiem” – pomyślał z goryczą.

---

Na zewnątrz Willa wezwała siedmiu lub ośmiu służących, by stawili czoła Caitlin.

Caitlin stała niewzruszona. Jeden po drugim powalała mężczyzn na ziemię, uderzając pięściami i kopiąc z precyzją i siłą.

Gdy skończyła, służący leżeli na ziemi jęcząc, podczas gdy Caitlin stała nietknięta.

Wyraz twarzy Willi zmienił się z furii na strach. Nie spodziewała się, że ta kobieta okaże się tak groźna.

„Ty podła kobieto! Zapłacisz za to! Tylko poczekaj!” – wypluła ze złością Willa.

Caitlin uśmiechnęła się złośliwie, a jej głos był chłodny. „Będę tutaj. Śmiało.”

Nie mogąc zrobić nic więcej, Willa uciekła ze swoją grupą, mrucząc pod nosem, że zgłosi to Beatrice i zażąda usunięcia Caitlin.

Gdy intruzi zniknęli, Caitlin odwróciła się i zobaczyła Howarda stojącego w drzwiach; jego szerokie oczy lśniły z podziwu.

„Howardzie, czy uważasz, że mamusia jest niesamowita? Chciałbyś, abym nauczyła cię kilku chwytów? W ten sposób, jeśli ktoś będzie cię prześladował, będziesz mógł się bronić tak jak mamusia.”

Howard pokiwał głową z powagą. Oczywiście, że chciał się uczyć. Chciał być silny, by nikt nigdy więcej nie mógł nim pomiatać.

„Zanim zaczniesz się uczyć, musisz dobrze jeść i nabrać sił. Tylko ze zdrowym ciałem możesz odpowiednio trenować” – powiedziała Caitlin, biorąc go na ręce.

Zaniosła Howarda do domu. „A teraz mamusia ugotuje ci coś pysznego. Co ty na to?”

Howard wpatrywał się w nią w milczeniu, ale w środku coś w nim drgnęło.

Obecność mamusi… wcale nie była taka zła.

---

Zostawiając Howarda w salonie, Caitlin podwinęła rękawy i ruszyła do kuchni. Gdy kroiła warzywa, Lucy znów wpadła w popłochu.

„Caitlin, jest źle! Beatrice chce cię natychmiast widzieć!”

Caitlin rzuciła nóż na deskę do krojenia z głośnym trzaskiem. „Dobrze. Chodźmy się z nią zobaczyć!”

---

Niosąc Howarda na rękach, Caitlin podążała za Lucy do głównej sali rodziny Vanderbiltów.

Atmosfera w sali była napięta. Beatrice, dostojna i imponująca, siedziała pośrodku. Obok niej znajdowała się Grace, elegancka i królewska, podczas gdy Willa i Xylia stały w pobliżu z jadowitymi wyrazami twarzy. Zgromadziło się także kilku innych członków rodziny.

Lucy zaanonsowała ich przybycie: „Pani Beatrice, pani Grace, pani Willo – panna Lewis przybyła.”

Grace przyjrzała się uważnie Caitlin i natychmiast wykrzyknęła: „Ona nie jest Jasmine z Rodziny Lewisów!”

Jasmine była znaną bywalczynią salonów w Nowym Jorku, uważaną za jedną z trzech największych piękności w mieście. Jej reputacja w kręgach mody i designu nie miała sobie równych, a wszyscy obecni wiedzieli, jak wygląda. Jedno spojrzenie na Caitlin wystarczyło, by stwierdzić, że nie jest Jasmine.

Wzrok Caitlin zimno omiótł pokój. Przeprowadziła już badanie na temat rodziny Vanderbiltów i ich wewnętrznej dynamiki.

Wiedziała, że pierwsza żona Raymonda Vanderbilta, Eliza, zniknęła osiemnaście lat temu. Krótko po tym Raymond poślubił Grace, która kiedyś była najlepszą przyjaciółką Elizy, a później została macochą Sebastiana. W rzeczywistości była tylko kochanką, której udało się zabezpieczyć swoją pozycję.

„Z pewnością nie jest Jasmine!” – wtrąciła Willa głosem ociekającym jadem. Zwracając się do Beatrice, dodała: „Matko, ta kobieta nie jest tylko oszustką. Zaatakowała Kyle'a i Quintona, a nawet napadła na Xylię. Nie możesz pozwolić, by uszło jej to na sucho!”

Beatrice wbiła bystre spojrzenie w Caitlin. „Skoro nie jesteś Jasmine, to kim jesteś? Dlaczego udajesz najstarszą córkę z Rodziny Lewisów?”

„Niczego nie udaję” – odpowiedziała spokojnie Caitlin. „Jestem najstarszą córką z Rodziny Lewisów. Nazywam się Caitlin.”

W pokoju na chwilę zapadła cisza, po czym przez tłum przebiegły westchnienia zaskoczenia.

Wszyscy znali podstawy historii Rodziny Lewisów. Jonathan Lewis i jego pierwsza żona, Kelly, mieli dwoje dzieci: parę bliźniąt. Syn zaginął jako dziecko, a córka, Caitlin, została uznana za zmarłą w pożarze pięć lat temu.

A teraz ta kobieta twierdziła, że jest właśnie tą Caitlin?

„To niemożliwe!” – odparła Willa. „Wszyscy w Nowym Jorku wiedzą, że córka Kelly zginęła w pożarze. Myślisz, że możesz tak po prostu się pojawić i udawać, że nią jesteś?”

Xylia dodała z goryczą: „Najwyraźniej Rodzina Lewisów wysłała sobowtóra, by zastąpił Jasmine. A teraz, gdy została zdemaskowana, ucieka się do twierdzenia, że jest Caitlin. Jest niczym innym jak oszustką!”

Grace dodała: „Dokładnie! Ta kobieta ewidentnie jest tu z ukrytymi motywami. Kto wie, czego szuka? Musi zostać natychmiast wyrzucona!”

Wyraz twarzy Caitlin pozostał opanowany. „Nie muszę niczego udawać. Oto moje dokumenty tożsamości. Jeśli mi nie ufacie, zweryfikujcie to u Rodziny Lewisów. Pięć lat temu miałam szczęście uciec z tego pożaru. Teraz wróciłam, żywa i zdrowa.”

Jej ton był stanowczy, a wzrok niezachwiany, gdy wręczała swoje dokumenty Beatrice.

Beatrice przejrzała dokumenty, ale pozostała sceptyczna.

„Nawet jeśli jesteś Caitlin, nie jesteś panną młodą, którą wybraliśmy dla Sebastiana. Po co tu jesteś? Chcesz go skrzywdzić?” – zapytała Grace, a jej słowa były podszyte udawaną troską.

W rzeczywistości Grace postrzegała Caitlin jako zagrożenie. Przy niesprawnym Sebastianie, Grace miała nadzieję ustawić własne dzieci na drodze do władzy. Ta nowo przybyła mogła wszystko zrujnować.

„Tak! Specjalnie wybraliśmy pannę młodą, której karta astrologiczna była zgodna z kartą Sebastiana, aby przynieść mu szczęście. Ty bezmyślnie wyszłaś za niego – co, jeśli pogorszysz jego stan?” – dodała Beatrice, wyraźnie zaniepokojona.

Willa, tracąc resztki cierpliwości, krzyknęła: „Matko! Dość gadania. każ ją natychmiast aresztować!”

Xylia podsyciła płomienie. „Tak, oskarżcie ją o oszustwo! I nie zapominajcie, że napadła na moje dzieci. Możemy dodać znęcanie się nad dziećmi do jej zbrodni!”

Widząc wahanie Beatrice, Willa wzięła sprawy w swoje ręce. Dała sygnał strażnikom na zewnątrz.

„Wejdźcie! Aresztujcie tę kobietę natychmiast!”

Kilka chwil później do sali weszło kilku postawnych ochroniarzy, a ich onieśmielająca obecność wypełniła przestrzeń, gdy zbliżali się do Caitlin.

Ustawienia czytania

Rozmiar czcionki

17px
Obecny rozmiar

Motyw

Wysokość linii

Grubość czcionki

Rozdział 8: 8: Ujawnienie jej tożsamości - Sekretna obsesja miliardera: Moja lodowata żona | StoriesNook