Howard zrozumiał milczące błaganie ojca. Wziął różę i włożył ją w dłonie Caitlin, klaszcząc z ekscytacji małymi rączkami.
Widząc tak szczęśliwego syna, Caitlin pochyliła się i pocałowała jego małą twarzyczkę.
„Dziękuję, synku!” – powiedziała.
Sebastian z niedowierzaniem szeroko otworzył oczy. „Hej, te kwiaty są ode mnie! Czy ja nie dostanę nagrody?”
„Niedoczekanie!” – Caitlin rzuciła mu gniewne sp






